200 osób wzięło udział w niedzielnej Manifie na wrocławskim Rynku. Uczestnicy pochodu domagali się równouprawnienia dla kobiet, tolerancji i godnych warunków w czasie porodu.
Manifa ruszyła w samo południe spod Pręgierza. Demonstrujący, głównie kobiety przemaszerowali wokół Rynku skandując hasła: "Kobiety do Sejmu, panowie do garów"; "Prawa kobiet, prawami człowieka", "Chcemy zdrowia, nie zdrowasiek", "Jesteśmy silne, razem silniejsze", "Chłopaki też płaczą". Wiele osób niosło ze sobą transparenty: "Płaca za pracę, nie za płeć", "W bólu rodzić nie będę", "Chcę godnie rodzić", "Dom to nie ring", "Piłeś, nie bij, biłeś, spadaj".
- We Wrocławiu, mieście tolerancji, chcemy przypomnieć, że kobiety nadal postrzegane są przez pryzmat płci, a nie np. swoich kompetencji zawodowych - mówiła Monika Kaznocha z Centrum Praw Kobiet, organizatora Manify.
W pochodzie szła z transparentem m.in. europosłanka Lidia Geringer d'Oedenberg. Mówiła, że w Polsce kobiety wciąż są dyskryminowane. - Widać to choćby w polskim parlamencie, ale w europarlamencie też. Polska ma tam najsłabszą reprezentację kobiet, po Cyprze i Malcie - argumentowała.
Manifę próbowało zakłócić kilku łysych mężczyzn, którzy krzyczeli "Precz z faszyzmem i feminizmem". Zostali szybko przekrzyczani.
Irena Kamińska, przewodnicząca Partii Kobiet na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie: - Domagamy się równego traktowania, tolerancji, partnerstwa, równych szans dla kobiet, skutecznej ochrony przed przemocą i rzetelnej edukacji seksualnej. W Polsce nadal pokutuje przekonanie, że kobieta to gorszy gatunek. Od zerówki uczy się, że chłopcy są dobrzy z matematyki, a dziewczynki z robótek ręcznych. Nadal aż 42 proc. wszystkich Polek nie pracuje, a te które pracują są dużo gorzej wynagradzane od mężczyzn.
Wrocławską Manifę współorganizowały: Partia Kobiet, Kampania Przeciwko Homofobii, Amnesty International i popierająca transseksualistów "Transfuzja".
jeśli byłeś ofiarą przestępstwa na tle swojej psychoseksualności, czujesz się szykanowany przez kogokolwiek i gdziekolwiek i nie wiesz co zrobić, zgłoś się do Michała - michalkph@interia.pl GG 5239745