Gazeta Wyborcza - Milczący happening na wrocławskim Rynku
W niedzielę (19.04.2009) pod Pręgierzem pojawili się młodzi ludzie z ustami zaklejonymi taśmą. W ten sposób protestowali przeciwko dyskryminacji osób homo- i transseksualnych.
- Chcemy uświadomić ludziom, jak to jest, gdy trzeba ukrywać przed całym światem, kim się jest, z kim się mieszka, z kim spędza święta, kogo się kocha - wyjaśniali cel akcji wolontariusze z Kampanii Przeciwko Homofobii oraz Amnesty International. Pomysł spodobał się wrocławianom i turystom, którzy przyglądali się akcji. - Bardzo sensowna inicjatywa - mówili młodzi ludzie. Część z nich poprosiła o taśmę i na znak poparcia również zakleiła sobie usta.
Po półgodzinie wolontariusze zdarli taśmy z ust i chwycili za gwizdki, by symbolicznie przerwać milczenie na temat orientacji seksualnej. Zapalili też znicze, by uczcić pamięć Eudy Simelane - pierwszej kobiety w RPA, która publicznie przyznała się do tego, że jest lesbijką. Dziewczyna została brutalnie zgwałcona i zamordowana. Uczestnicy happeningu przekonywali, że we Wrocławiu wciąż trudno przyznać się do tego, że jest się homoseksualistą. Mirka Makuchowska z Kampanii Przeciw Homofobii:
- Można zostać wyśmianym, zwyzywanym, wyrzuconym z domu albo z pracy. Osoby homoseksualne często żyją w ukryciu i popadają w depresję.
jeśli byłeś ofiarą przestępstwa na tle swojej psychoseksualności, czujesz się szykanowany przez kogokolwiek i gdziekolwiek i nie wiesz co zrobić, zgłoś się do Michała - michalkph@interia.pl GG 5239745