Wiec Propagandy Homoseksualnej - happening przeciw głupocie
Słyszeliście kiedyś o propagandzie homoseksualnej, o której tak głośno było przez ostatni rok czy dwa? Jeśli tylko mieszkacie w Polsce – to z pewnością tak. Ale zapewne – tak samo jak my – nie bardzo wiecie na czym ona polega. Jedno jest pewne – jest tak samo niesku (...)
Słyszeliście kiedyś o propagandzie homoseksualnej, o której tak głośno było przez ostatni rok czy dwa? Jeśli tylko mieszkacie w Polsce – to z pewnością tak. Ale zapewne – tak samo jak my – nie bardzo wiecie na czym ona polega. Jedno jest pewne – jest tak samo nieskuteczna, jak nieskuteczne były rządy poprzedniego rządu… No i – tak naprawdę w ogóle nie istnieje. Aby ostatecznie ośmieszyć pomysł „propagowania homoseksualizmu”, postanowiliśmy sami zacząć go propagować… Co z tego wyszło? Oto i relacja
„Heterycy na Madagaskar!”
Oto jedno z haseł przez jedno popołudnie głoszonych przez Matkę Homoseksualnej Rewolucji. Były także inne, równie proste i wymowne: „3 miliony nowych gejów” oraz „Propaganda homoseksualna”, jednak – wbrew naszym staraniom i oczekiwaniom – nie zamieniliśmy uczestników naszego wiecu, który odbył się w ramach festiwalu Lesbijki, Geje i Przyjaciele – w homoseksualistów. Nie pomogły ni sztandary, ni transparenty, również czarowanie, nawoływanie i okrzyki okazały się bezskuteczne. A mogło być tak pięknie – mogliśmy spełnić najgorszy sen polityków, i poprzez homoseksualną propagandę, zarazić homoseksualizmem całe miasto.
Już nie pamiętamy, któremu z polityków zawdzięczamy to cudownie absurdalne hasło, jakim jest „homoseksualna propaganda”. To właśnie dzięki niemu (i hasłu, i politykowi) mogliśmy zorganizować równie absurdalny Wiec Homoseksualnej Propagandy. W naszych głowach – nawet jakbyśmy bardzo się starali – nic takiego, niestety, by się nie urodziło, mimo że wychowaliśmy się na Monty Pytonie. Nie zrażeni jednak tym, że nie my wymyśliliśmy hasło, postanowiliśmy za to czynnie je realizować. Postanowiliśmy, że dłużej już nie damy się czarować propagandą, której nikt nie widział na oczy. Teraz, kiedy ktoś znów będzie mówił o „propagandzie homoseksualizmu” – będzie nawet mógł pokazać jej zdjęcia. Oj, już my pokażemy, jak wygląda porządna homoseksualna propaganda.
Ale… jak wygląda propaganda homoseksualizmu?
No właśnie? Jak wygląda? W jakim źródle odpowiedzi szukać?
Zaczęliśmy od prac Marii Janion, jednak żadnej odpowiedzi tam nie znaleźliśmy. Potem był Kopaliński, Słownik mitów i symboli, Encyklopedia XX wieku i inne. Długo by je wymieniać. Jednak niestety, w dalszym ciągu nie uzyskaliśmy nie tylko odpowiedzi, ale nawet i wskazówek, jakby ta propaganda miała wyglądać!
Na to pytanie Matka Homoseksualnej Rewolucji musiała odpowiedzieć sobie sama. Trudno, takie jest życie. Chce robić wiec propagandy, to musi go wymyślić. Tak więc wzięła, siadła i wymyśliła. Na początku Szarą Sieć Homoseksualnych Powiązań – gdyż o tej słyszało się tu i ówdzie. A ponieważ nikt jej nigdy nie widział, to chyba i nikomu nie przeszkadzało, że została zrobiona z żółtego sznurka – jednak sploty jej były i tak silne! Aby je zrobić, wykorzystano starannie selekcjonowane i długie macki homoseksualnego lobby. Potem genialne hasła na transparenty. Naszym ulubionym stało się, gromko wykrzykiwane, „3 miliony nowych gejów” – właśnie gejów, bo o lesbijkach to i tak przecież nikt nie słyszał, Lesbijki to tylko wytwór wyobraźni heteroseksualnych mężczyzn, więc umieszczanie ich na transparentach naszej propagandy, mijałoby się z celem. Mieliśmy też oczywiście sztandar – bo żadna Rewolucja ani Propaganda nie może się odbyć bez sztandaru. Do tego dorzuciliśmy propagandową i skrajnie homoseksualną muzykę, megafon i głośnik i poszliśmy w świat.
Co było dalej – możecie zaobserwować na zdjęciach.
jeśli byłeś ofiarą przestępstwa na tle swojej psychoseksualności, czujesz się szykanowany przez kogokolwiek i gdziekolwiek i nie wiesz co zrobić, zgłoś się do Michała - michalkph@interia.pl GG 5239745